Focus z pazurem i do tego eko

2018-10-10 16:43:21 (ost. akt: 2018-10-10 16:47:01)

Czy możliwe jest połączenie sportowego charakteru auta z ekonomiką jazdy? Dlaczego nie! Najnowszy model Forda Focusa jest dowodem na to, że frajda z jazdy nie musi drenować kieszeni.

Focus z pazurem i do tego eko

Autor zdjęcia: Wojciech Kosiewicz

Szanuję środowisko, chcę być "eko" i jeździć samochodem z napędem spalinowym... Są różne rozwiązania. Ci, w których płynie gorąca krew mogą wybrać Forda Focusa w wersji ST Line. Z tłumu wyróżnia go nie tylko wygląd z "pazurem". Ma również sportowe zawieszenie i kilka interesujących jednostek napędowych, począwszy od benzynowego, turbodoładowanego silnika o poj. 1.0 litra i mocy 125 KM, a kończąc na jednostce o poj. 1.5 litra i mocy 182 KM.

Do jazdy otrzymaliśmy model z mniejszą, trzycylindrową jednostką. Trzy cylindry, a do tego niewielka pojemność w aucie, które ze swej natury powinno mieć charakter? Czy to się godzi?

Jeżeli chodzi o możliwości tego motoru byliśmy naprawdę pozytywnie zaskoczeni. Wchodzenie na obroty, przyspieszenie i sama kultura pracy silnika nastawiły nas pozytywnie. Nawet przełamały lęk i obawę przed trzycylindrowcami. Przecież kiedyś takie jednostki można było znaleźć pod maskami niewielkich samochodów miejskich, którymi wyjazd poza miasto ograniczał się do odwiedzin cioci pod Szczytnem. A dziś? Dziś to zupełnie co innego. I nie chodzi tylko o to, że turbina potrafi wykrzesać z silnika kilka razy więcej mocy. Ten litrowy silnik daje radę ruszając spod świateł czy wyprzedzając podczas jazdy na pierwszej, lepszej ekspresówce. Sześciobiegowa skrzynia również daje nam wiele możliwości. Myślę, że Focus z lirowym silnikiem będzie jednym z aut, które przełamią obawy przed niewielkimi, trzycylindrowymi jednostkami. Podobnie zresztą, jak czyni to Honda Civic w najnowszej generacji. Zresztą jazda tymi modelami ma trochę wspólnych cech. Interesujący wygląd, niewielkie silniki, a z drugiej strony moc i frajda z jazdy.

W Focusie podobało się nam nawet brzmienie silnika, szczególnie po naciśnięciu pedału gazu. Kiedy podczas przyspieszenia, na twojej twarzy pojawia się uśmiech, znaczy producent samochodu dobrze odrobił zadanie domowe. Zresztą Ford ma skąd czerpać inspiracje. W ostatnim czasie właśnie ta marka rozdaje karty na rajdowych trasach.

Jeżeli za twoim samochodem oglądają się na ulicy i kosztuje dziesięć razy mniej od Porsche, znaczy to jest to! Focus wygląda po prostu dobrze. Designerzy doskonale wiedzieli, co może przyciągać wzrok. I nie chodzi tutaj tylko o spoilery, czy stylizowane na sportowo zderzaki, listwy progowe oraz lampy przednie, jak i tylne. Jak to mówią artyści - liczą się udane proporcje. Nowy Focus je bez wątpienia ma. Z drugiej strony nie ma w jego wyglądzie zbędnych "kwiatków". Wnętrze auta również jest udane stylistyczne. Do gustu przypadła nam pokryta skórą trzyramienna kierownica, dźwignia zmiany biegów, również pokryta skórą i aluminium oraz nakładki na pedały ze stali nierdzewnej. Krótko mówiąc, w środku jest nowocześnie, ale bez przepychu. Całości dopełniają przednie fotele w stylizacji sportowej, które można regulować w czterech kierunkach.

Między innymi, ze względu na nieco obniżone, sportowe zawieszenie i wspomniane fotele, w samochodzie siedzi się nisko. Jedni to lubią, drudzy nie. Nie każdy jednak musi zamawiać wersję ST Line. To jednak udanie skonstruowane, ekonomiczne auto (wynik 5 l/100 kilometrów to nie żaden wyczyn) ze sportowym pazurem. Co ciekawe, jeżeli podczas jazdy nie nadużywamy pedału gazu, to w niektórych momentach silnik potrafi pracować nawet na ...dwóch cylindrach. Czy kogoś jeszcze coś zaskoczy w tym modelu?






Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB