Auto powstałe z marzeń? Volvo 90 

2017-12-08 15:21:11 (ost. akt: 2017-12-08 15:27:18) Artykuł sponsorowany

Samochód marzeń. Czy taki w ogóle istnieje? Projektanci dwoją się i troją, aby przygotować oryginalne auto, które zaskoczy nie tylko konkurencję. Swoją własną drogą już od 90 lat podąża Volvo i szczyci się swoją sztandarową serią 90.

Auto powstałe z marzeń? Volvo 90 

Autor zdjęcia: Materiały prasowe

Jakie powinno być moje wymarzone auto? Piękne, bezpieczne i zarazem funkcjonalne. Myślę, że tego oczekują niemal wszyscy. Swoją wizję 90 lat temu miało dwóch Szwedów: Assar Gabrielsson oraz Gustaf Larson. Pierwszy z nich był obrotnym przedsiębiorcą, drugi zdolnym inżynierem. Już od początku zamierzali produkować samochody trwałe, funkcjonalne i bezpieczne.

Droga Volvo rozpoczęła się od modelu OV4, którego premiera odbyła się w 1927 roku. Miał dwulitrowy silnik i potrafił gnać z prędkością 90 km/h. Po wojnie wyróżniającym się modelem marki był PV444, który sprzedawał się przez dobre kilkanaście lat, oraz Amazon, który odniósł sukces na całym świecie. Skonstruowanie tego auta było przełomem w światowej motoryzacji. To w nim Volvo wprowadziło swój wynalazek, którym były trzypunktowe pasy bezpieczeństwa.

Gwiazdą filmową został model P1800, który powstał w 1960 roku z pomocą włoskich stylistów. Samochodem jeździł główny bohater popularnego serialu "Święty". O trwałości modelu świadczy fakt, że pewien nowojorczyk przejechał nim aż 5 mln kilometrów! 

Ale Volvo to przede wszystkim legendarne modele kombi. Świat podbił chociażby legendarny model 760. Miał wiele obliczy. W zależności od potrzeby był autem dla dyplomatów, również karetką i karawanem. To tylko kilka przykładów ze stajni Volvo, które odcisnęły swoje piętno w historii światowej motoryzacji. 
Teraz przyszedł czas na nowy rozdział tej wyjątkowej książki...

Dziś Volvo jest na etapie największej rewolucji w swoich dziejach. Preludium tych poczynań było przed dwoma laty zaprezentowanie modelu XC90 drugiej generacji, rok temu pięknej limuzyny S90 oraz dużego kombi V90 i wersji V90 cross country. 
 
Tak się składa, że swoje 90. urodziny marka Volvo świętowała w tym roku już całą gamą sztandarowej serii 90. Model XC90 to rasowy SUV, który w razie  potrzeby dostosuje się do drogi, którą chcemy podążać. Wystarczy kliknąć znajdujący się między siedzeniami włącznik off road, aby w kilka sekund to mechaniczne zwierzę uniosło najpierw przednie łapy, a później tylne i z prześwitem 30 cm wyruszyło w teren. I odwrotnie, aby pokazać pazur na asfalcie, wystarczy kliknąć przycisk dynamic. Wówczas przełożenia będą szybsze, a radość z jazdy jeszcze większa.
 
Wersję cross country od "zwykłego" kombi V90 na pierwszy rzut oka odróżnia listwa boczna, osłonięte błotniki i większy prześwit. W kombi mierzy on 15 cm, a w cross country 21 cm. Te sześć centymetrów robi naprawdę dużą różnicę. Taką wysokość ma między innymi popularna kostka brukowa układana na drogach.
Linia nadwozia została wymuskana do granic możliwości. Ktoś powie: klasyka klasyki. I pewnie będzie miał rację. Co więc wnosi nieco ekstrawagancji do tego produktu rodem ze Szwecji? Odpowiedź brzmi: przednie jak i tylne lampy oraz pokaźne koła, których obręcze mogą mierzyć nawet 21 cali!
 
Na deser warto napisać kilka słów o wyjątkowym  modelu S90. To komfortowa limuzyna o wygodnych fotelach z elektrycznie sterowanym przedłużeniem siedzisk. Dodatkowo można wyposażyć je w regulowaną funkcję masażu. W jej wnętrzu znajduje się system audio, na który składa się aż 19 głośników angielskiej marki  Bowers & Wilkins. Doznania, nie tylko dla melomanów, gwarantowane. W aucie naprawdę można poczuć się jak w filharmonii. We wnętrzu panuje natura - skóra, drewno oraz stal i kryształ. Brzmi trochę jak cztery żywioły zdradzające filozofię projektantów, którzy chcieliby powiedzieć: oczekujesz luksusu, sięgnij do źródła. Marka Volvo robi to już od 90 lat! 


Komentarze (0)

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB